Strona główna

facet, ty daj sobie spokój...


...w końcu, bo teraz to już z twojej półki biorą, a tobie wciąż to samo w głowie...
Jakiś czas temu jakoś tak się zgadało, że córka sąsiadów kogoś mi przypomina, i nie mogę skojarzyć kogo. Na co KMŻ bez większego namysłu wypaliła, że ona "jest przeciętnej urody", i to dlatego. Och żesz ty, "nieprzeciętnej urody" się odezwała!
Osóbka owa jest niesamowicie sympatyczną młodą damą, na którą z miłą chęcią bym przeznaczył parę rolek klisz portretowych, gdybym tylko wiedzial jak ją do tego namówić, a pomysłów na takowe zdjęcia w tzw. międzyczasie przez moją głowę przemaszerowało już całe mnóstwo. Ostatnia scenka z jej udziałem była jakaś taka, że to był chyba finał jakiegoś umawiania się właśnie, z podaniem numeru telefonu, i, co dziwne, ale samo wyszło tak naturalnie z (moim) pocałunkiem, muśnięciem jej policzka właściwie, na pożegnanie i tym cudownym uśmiechem zrozumienia hołdu tak złożonego jej urodzie, że... aż się obudziłem... Boże, co za rozczarowanie... Nieeeee... Niestety, to tylko sen... A obok smacznie i nieświadomie spała KMŻ.
Podobno kto śpi, nie grzeszy. Chyba tylko wtedy, gdy go zły los ze snu nie w porę wybije.
popełnił ash 2006-05-28 23:03:23
skomentuj (3)