Strona główna

Gwiazdy szczekają, szacunek do "Muchołapa" rośnie


13. grudnia, schodzę na śniadanie, u mamy leci "Jedynka" PR, normalnie daje się to przeżyć, ale tym razem słyszę jakieś szczekanie. Tekst kończy się słowami: "moja walka z nimi trwa nadal" (czy jakoś tak - cytuję z pamięci). Mówił Andrzej Gwiazda.
Otóż to, 25 lat minęło, a oni ciągle walczą. To umieli, umieją, i umieć będą. I kto tu jest niereformowalny? Podobno miał nim być partyjny beton, tylko.... wymarł. A oni, przepraszam: Oni - zostali. I wciąż walczą. Nawet Pinochetowi pozwolili bezkarnie umrzeć, a Jaruzelskiemu nie chcą dać spokoju. Porównajcie sobie okoliczności, przyczyny i skalę. Przeczytajcie "Stan wojenny - dlaczego".
Dla równowagi pół godziny później, ale już w normalnym radiu, rozmowa z sen. Niesiołowskim, który mnie zawsze mocno wkurzał, ale tym razem urósł w mych oczach niebotycznie, ponieważ, jak się okazuje, potrafi jednak obiektywnie oceniać tamtą rzeczywistość i chyba jako jedyny z tamtej strony barykady zrozumiał o co chodziło wtedy każdej ze stron. I piętnuje chamstwo w stosunku m.in. do gen. Jaruzelskiego (bo Wałęsy też). Prezydenta RP przecież. W końcu człowieka, którego zasług nikt normalny zakwestionować nie może. Ale tylko normalny, zaślepionych to nie dotyczy. Panie Generale, jesteśmy z Panem! Wbrew tym, co nie chcą pamiętać jak było, a tworzą własną wirtualną rzeczywistość, o której nie mają pojęcia.
popełnił ash 2007-01-01 18:09:30
skomentuj (0)